|
a G F E7 x2
Brzęk muchy w pustym dzbanie, co stoi na półce.
Smuga w oczach po znikłej za oknem jaskółce.
Cień ręki na murawie, a wszystko niczyje.
Ledwo się zazieleni, już ufa że żyj.
A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża.
Jak buńczucznie do boju z mgłą się napurpurza,
A jest go tak niewiele, że mniej niż niebiesko,
Nic prócz tła, biały obłok z liliową przekreską. 2x
Dal świata w ślepiach wróbla spotkanie traw z ciałem.
Szmery w studni, ja w lesie, byłeś mgłą - bywałem.
Usta twoje w alei, świt pod groblą, w młynie.
Słońce w bramie na oścież, zgon pszczół w koniczynie.
A jak dumnie się modrzy ...
a G F E7 x2
Chód po ziemi człowieka, co na widnokresie
Malejąc mało zwiewną gęstwę ciała niesie
I w tej gęstwie się modli i gmatwa co chwila
I wyziera z gęstwy w świat i na motyla.
A jak dumnie się modrzy ...
|