|
|
|
|
A jeśli zabraknie na koncie pieniędzy
I w kącie zagnieździ się bieda.
Po rozum do głowy pobiegnę niech powie
Co sprzedać by siebie nie sprzedać.
Zapiszę śniegiem w kominie
Zaplotę z dymu warkoczyk
I zanim zima z gór spłynie - wrócę.
Zapiszę śniegiem w kominie
Zaplotę z dymu warkoczyk
I zanim zima z gór spłynie - wrócę
I będę z powrotem.
A jeśli nie znajdę w swej głowie rozumu
To paszport odnajdę w szufladzie.
Zapytam go może on pewnie pomoże
Poradzi jak sobie poradzić.
Zapiszę śniegiem...
A jeśli zabraknie Ci w sercu nadziei
Bo powrót jest zawsze daleko.
Przypomnij te słowa wyśpiewaj od nowa
Bym wiedział, że ktoś na mnie czeka.
Zapiszę śniegiem...
|
G D C G
G D C
G D C G
G D CG D
e h
C G D
G D
e h
C G D
C G |
|