Romans w deszczu
|
|
|
Spotkamy się na przystanku W październikowy zmierzch I pójdziemy na spacer do parku, Przez błoto i deszcz. Ja wezmę kurtkę z kapturem, A Ty gumowy płaszcz. Smutna jesień stanęła za murem, Zmęczoną i senną ma twarz.
Tam przed nami pusta aleją,
|
G D7 G C a D7 G D7 G C a D7 G |
|