|
|
|
|
Zagram dla ciebie na każdej gitarze
świata.
Na ulic fletach, na nitkach babiego lata.
Wyśpiewam jak potrafię, księżyce na rozstajach
I wrześnie, i stycznie, i maje,
I zagubione dźwięki, i barwy na płótnach Flaminka
I słońce wędrujące promienia ścieżyną.
Graj nam, graj pieśni skrzydlata.
Wiosna taniec nas niesie po łąkach.
Zatańczmy się w sobie do lata.
Zatańczy się w siebie bez końca.
A blask, co oświetla nam ręce, gdy piszę
Nabrzmiał potrzebą rozerwania ciszy
Przez okno wyciekł, pełno go teraz, chmara wronie
Dziobi się w dziobów końcach, a w ogonach ogoni,
A pieśń moja to niknie, to wraca
I nie wiem co bym zrobił, gdybym ją utracił.
Graj nam, graj pieśni skrzydlata...
|
e h C D
e h C D
G D G C
h C a D
h a D
h C a D
G D C G
h C a D
G C G H7 e
G D C D G
|
|