|
Kiedy góral umiera |
|
|
|
Kiedy góral umiera, to góry z żalu
sine Pochylają nad nim głowy jak nad swoim synem, A w oddali szumi bór odwieczną pieśń bukową, A on długo się sposobi przed najdłuższą drogą. Kiedy góral umiera, to nikt po nim nie płacze, Cicho czeka, aż kostucha w okno zakołacze. Oczy jeszcze raz podniesie wysoko do nieba By pożegnać góry swoje, by im coś zaśpiewać.
Kiedy góral umiera to dzwony mu nie grają, Góry moje ... Kiedy góral już umrze to nikt nie układa baśni, Góry moje ... |
D D7 G D e G D e G D D D7 G D e e G D e e G D D
e |
|